Dlaczego w ludziach brak empatii?…

Dwie dziewczyny, prawie rówieśniczki…Obie zachorowały na RZS w dzieciństwie. Pokonywały podobną drogę: szpitale, rehabilitacje, operacje…Wiedziały co oznacza każdy dzień z bólem, wiedziały, że spojrzenia i komentarze rówieśników mogą ranić…

Prawie wszystko je łączyło…Prawie…

Różniły się charakterem…Jedna wrażliwa, druga przebojowa…

Wrażliwa – każde słowo brała do siebie, rozmowy z „Przebojową” zaczęły ją dołować. Gdy zbliżała się jej operacja usłyszała: pewnie, że po zabiegu wszystko boli, jesteś niesamodzielna i skazana na tabletki przeciwbólowe…

Przebojowa – nigdy nie liczyła się ze słowami, Ona była najważniejsza, nie potrafiła wesprzeć dobrym słowem…Na porządku dziennym były słowa: nie marudź, nie narzekaj…Jednak potrafiła wykorzystywać innych, aby podnieść siebie na duchu, oczekiwała słów otuchy i możliwości wygadania się…Druga strona miała wysłuchać i doradzić…

Interes jednostronny…korzystny dla jednej ze stron…

Wrażliwa i Przebojowa przechodzą podobną drogą życiową,mimo to dzieli je przepaść…Ogromna jak wodospad Niagara…

A.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

36 odpowiedzi na „Dlaczego w ludziach brak empatii?…

  1. ~Ula H. pisze:

    Ludzie są różni. To, że przebojowa była taka właśnie nie znaczy wcale, że jej było łatwiej, lżej. Może kryła swoją wrażliwość i ból za maską upartości i niezłomności ? Pewnie nie znalazłoby się w niej empatii ani współczucia. Ale czy tak jest łatwiej ? Nie powiedziałabym. Przecież każdy człowiek ma uczucia – i te dobre i te złe. Nie każdy umie sobie z nimi poradzić. Ważne, by być sobą i ich nie ukrywać przed światem, bo słabości też nie trzeba się wstydzić. Każdy może mieć w życiu chwile słabości, smutku, delikatności.
    Czasem ludzie, którzy są przebojowi i jakby niedostępni mają większy problem, schowany gdzieś na dnie serca, o którym nie potrafią nikomu powiedzieć, a może sami o tym nawet nie wiedzą?

    • ~Gabrysia pisze:

      Chyba chciałam napisać podobny komentarz, więc się podpiszę pod Ulą :) A co do empatii…znam kogoś kto ciagle mówi o sobie że jest jedną wielką chodzącą empatią, a koniec końców okazuje się że jest empatyczny tylko i wyłącznie wtedy kiedy ma z tego korzyści. Dlatego ostatnio mam do tego słowa uraz. Pozdrawiam ciepło

    • ~A. pisze:

      Również wydaje mi się, że Przebojowa swoje prawdziwe „ja” ukrywa gdzieś na dnie serducha…Na zewnątrz twarda, a wewnątrz krucha. Ukrywająca jednocześnie swoją niepełnosprawność.

  2. ~L.B. pisze:

    Przebojowa dziewczyna moim zdaniem po prostu inaczej przeżywała tą chorobę i chyba trochę udawała, że się nie przejmuję, że jej to nie dotyka, dlatego wykorzystywała innych, by poprawić sobie samopoczucie, dlatego chciała być w centrum uwagi. Bycie wrażliwym nie jest złe. Osobiście cenię osoby wrażliwe i sama jestem wrażliwa. ;) Też wszystko przeżywam.

  3. ~iwona pisze:

    Może wrażliwą i przebojową połączyła tylko choroba? Może gdyby były zdrowe nie byłyby w przyjaźni? Może po prostu do siebie nie pasują? Przyjaźń powinna być opoką dla obu stron, prawda? Inaczej nie jest przyjaźnią a tylko znajomością.

    • ~A. pisze:

      Przyjaźń jednostronna – chyba nie istnieje takie zjawisko. Zatem zgadzam się z Tobą Iwona, że była to tylko znajomość…O wspólnym mianowniku: choroba.

  4. Osoby z tych dwóch grup dobrze widziałam na studiach – jedni byli tacy, że pytali kogoś, co u niego, jakoś się interesowali, zaś inni, niby przebojowi, odzywali się wyłącznie wtedy, gdy czegoś potrzebowali…

  5. ~Anna pisze:

    Ludzie sa różni, i nie każdy jest obdarzony empatią. Żle, gdy to dotyka, boli, i smuci. Ilez można z siebie dawać, nie dostając niczego…

  6. ~Asmodeusz pisze:

    Osobiście uważam, że nie da się wcisnąć ludzi w jednakowe poczucie empatii. Ta nie powinna w żadnej mierze wynikać z nakazu, czy nawet li tylko z ogólnie przyjętych norm społecznych. W opisanej przez Ciebie historii jest jedna osoba w jakiś sposób nieszczęśliwa. Gdyby drugą przymusić, byłyby dwie nieszczęśliwe, gdyż ja nie potrafię uwierzyć, że ktoś z musu potrafi przynieść ulgę drugiemu.
    Pozdrawiam ;)

  7. ~Ewa (Ind) pisze:

    Przypomniała mi się anegdota o starym małżeństwie. Całe życie ona jadła górę bułki, chociaż lubiła spód. On zjadał spód, chociaż wolał górę. Nie rozmawiali o swoich preferencjach, uznali, że druga strona lubi to samo.
    Tu jest podobnie. Zakładam, że lubisz to co ja. Nie dowiem się jakie masz oczekiwania jeśli mi nie powiesz.
    Tak jak nie wszyscy są jednakowo inteligentni, tak i emocjonalnie różnie się rozwijają.

  8. Wydaje mi się, że w poprzednich komentarzach jest sporo racji. Poza tym wydaje mi się, że choroba może w jakiejś mierze wpływać nawet na nasz charakter, podejście do świata. Nie wiem czy przed diagnozą te opisane przez Ciebie dziewczyny miały nieco inne charaktery, podejście do różnych spraw. Bo może moja teoria w tym przypadku się nie sprawdza.

    Nie oglądałem tych spotkań, bo nie wiedziałem nawet, że są takie zawody. Nie mniej faktycznie należą się tym młodym siatkarzom wyrazy uznania. Poza tym podobno wygrali ciągiem 48 spotkań. To też jest coś.

    Pozdrawiam!

  9. ~Ania pisze:

    Ludzie są różni i czasami myślimy, że Ci, których dotyka ten sam problem będą dla nas wsparciem, ale tak się nie dzieje. Ich problem jest ważniejszy i musimy ich wspierać, ale sami nie dostajemy niczego w zamian. Przykre to, ale tak niestety często jest…

  10. szarabajka pisze:

    Myślę, że wrażliwa wybaczy przebojowej, bo w końcu tak samo cierpią i się boją, tylko każda inaczej sobie z tym radzi.

  11. ~Klara pisze:

    Ludzie sa różni i pomimo znajdowania się w tej samej sytuacji są zupełnie inni ba nawet przeciwnie nastawieni. Przykro, że zamiast się wspierać to jedna osoba dołuje i podcina jej skrzydła, ale czasami tak bywa, że ludzie zakładają maski po to, żeby im było lżej. W środku są zupełnie inni, a na zewnątrz chcą pokazać, że są odważni.

  12. ~jotka pisze:

    Cóż mogę tu jeszcze dodać, ludzie są różni, czy zdrowi czy chorzy.

  13. No ba, są ludzie zdrowi, którzy narzekają na wszystko ile tylko się da. A są ludzie chorzy, którzy mimo swojego położenia starają się być jak najlepszej myśli, nie przelewają zbytnio swoich żali na innych itp. itd.

    A dzięki, dzięki. :)

    Pozdrawiam!

  14. ~parrafraza pisze:

    Dwie dziewczyny. Jedna wrażliwa (introwertyczka?), druga przebojowa (ekstrawertyczka?). Rzadko się sprawdza, szczególnie jeśli ta druga nie przejawia podstawowych choćby odruchów empatii. Smutne. I to zawsze boli tylko nas, wrażliwców.

  15. Ja to się nawet zdziwiłem jak zobaczyłem swoje wyniki. Ale jak takie mam to tylko się cieszyć.

    Kurczaki to życzę Ci przynajmniej nie za długiego czekania na tę wizytę, choć wiem jak to w szpitalu bywa. Nagły przypadek i wszyscy z personelu znikają.

    Pozdrawiam!

  16. ~ariadna pisze:

    Ale w życiu też tak jest…. Nie trzeba być chorym, żeby zauważyć te niuanse…
    Zdróweczka kochana :)

  17. ~Maria pisze:

    Myślę, że to kwestia charakterów, bo zdrowi ludzie zachowują się podobnie. Także ich wrażliwość jest różna – są tacy co wysłuchają, poradzą, współczują i tacy, co potrafią tylko swoje sprawy widzieć w swoim interesie. Ale zgadzam się z komentującymi, że często takie osoby jak Przebojowa nie radzą sobie z wieloma rzeczami i to jest ich maska.

  18. Martynka pisze:

    Często powtarzam, że nikomu nie można na siłę się wpychać do życia. O, i że telefon działa w dwie strony – jeżeli tylko jedna osoba zabiega o kontakt.. Cóż.. Po co? Wsparcie za wsparcie, uśmiech za uśmiech – przykre jest to „coś za coś”, ale człowiek nie jest wtedy wykorzystywany.
    Pozdrawiam serdecznie, M.

  19. ~Agnieszka pisze:

    Nie będę bawić się w psychologizowanie, myślę że ta przebojowa chciała swoim zachowaniem ukryć lęk przed chorobą i tym wszystkim co ze sobą niesie. Wrażliwa miała na tą sytuację inną metodę. Która właściwsza? Nie wiem i nie wydaje mi się, aby była na to jedna odpowiedź…
    pozdrawiam serdecznie!

  20. To nie przyjaźń. To wykorzystywanie. Tyle w temacie. Po co taka relacja, skoro jest jednostronna?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>