Najpierw powoli jak żółw ociężale…

Witajcie, od dziesiątego lipca próbuję wrócić do życia, do normalności…Pozbyłam się ciężaru z nogi…I powoli rozpoczęłam rehabilitację…

Na początku noga była pozbawiona mięśni, nie chciała się zginać…Była niczym kłoda. Dodatkowo prawa noga, która przez sześć tygodni również nie była „używana” nie funkcjonowała jak powinna. Poczułam się pozbawiona nóg…Eh…

Kłopot sprawiało przekręcenie się na bok, przykrycie kołdrą…Jednak ciągle starałam się myśleć pozytywnie i…ćwiczyć…

Napinanie mięśni, prostowanie kolan, zginanie, okłady z borowiny…W ruch poszły wszelkie możliwe formy rehabilitacji …Mały żółwik zaczął się poruszać;) Musiałam również wzmocnić mięśnie rąk, ponieważ niebawem czeka mnie poruszanie się o kulach. A wtedy siła rąk jest niezbędna;)

Na chwilę obecną, dziesięć dni po zdjęciu gipsu: nie jest idealnie, jeszcze nie biegam;) a odciążanie nogi jest męczące, ponieważ drugie kolano chce się zbuntować przeciwko zbytniej eksploatacji;) Pozytywy? Oczywiście, że są! Mięśnie uległy wzmocnieniu, a noga nie jest już sztywną kłodą…Mogę ją podnieść, przekręcić się na bok…

Teraz kolejne kroki przede mną…Niczym ten żółw, ociężale…Ale już niebawem? Może stanę się szybszym zwierzątkiem;-)

Pozdrawiam

A.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

30 odpowiedzi na „Najpierw powoli jak żółw ociężale…

  1. ~Ula H. pisze:

    Widzę, że się nie poddajesz – i bardzo dobrze !!! Powoli , małymi kroczkami można osiągnąć więcej niż jednym wielkim krokiem na przód. Pozdrowionka :))

  2. ~Gabrysia pisze:

    Powolutku, nic na siłę… byle w dobrym kierunku. Pamiętaj że kropla drąży skałę.

  3. szarabajka pisze:

    Najtrudniejszy podobno pierwszy krok, a ten masz już za sobą. Wytrwałości i powodzenia Ci życzę.

  4. ~L.B. pisze:

    Może i powoli, ale do przodu. Dotrzesz do celu ;). Lepiej wolno, niż za szybko i miałoby się coś popsuć. Trzymam kciuki! ;)

  5. ~jotka pisze:

    Żółwie wygrały kiedyś wyścig z zającami…sprytem i konsekwencją ;-)
    Brawo Ty!

    • ~Sylwia pisze:

      Właśnie podobnie miałam skomentować! :D A. dobrze Ci idzie! Jesteś wielka i dzielna! Właśnie taka A. ma być! :))

  6. Jotka ma rację pisząc o żółwiach i zającach.

    A odpoczynek był taki mieszany jeśli chodzi o emocje i podobne sprawy. Ale o tym może w notce więcej.

    Pozdrawiam i życzę wytrwałości!

  7. ~Iwona Kmita pisze:

    Cierpliwości i będzie dobrze, jak dawniej. A może i lepiej bo wzmocnisz mięśnie. pamietam sprzed lat, jeszcze w szkole miałam całą nogę w gipsie. I jak zdjęli mi imiałam stanąć lekko na tej chorej to mi się sama ugięła tak była odzwyczajona od wszelkich ruchów. Ale rehabilitacja swoje robi. Trzymam kciuki żebyś szybko z żółwia stała się zajączkiem lub sarenką:)

    • ~A. pisze:

      Mięśnie w nogach już nieco się wzmocniły. Codziennie ćwiczę i mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej.

  8. ~Ewa (Ind) pisze:

    Tak sobie myślę, że nie warto się spieszyć. Powoli i małymi krokami też dojdziesz do celu. I dostrzec możesz więcej niż w biegu!
    PS. Żółwie świetnie pływają

  9. ~Maria pisze:

    Krok za krokiem i przyjdzie pora na spacer;)

  10. Trochę zmęczenia będzie tego później warte :) Trzymam kciuki ;)

  11. ~Iwona Zmyslona pisze:

    A jak u Ciebie z równowagą? Chociaż ręce mam silne, bo za ich pomocą się podnosiłam, to z kulami sobie nie radziłam. Przy chodzeniu pomagał chodzik. Pozdrawiam i życzę zdrowia.

    • ~A. pisze:

      Na chwilę obecną najwięcej chodzę o balkoniku. Jednak to z powodu tego, że muszę odciążać nogę. Jednak po operacji biodra (endoproteza) chodziłam o kulach.

  12. Stokrotka pisze:

    Ospale… ale ruszyła maszyna po szynach.
    Powodzenia.
    Będzie dobrze, zobaczysz.
    :-)

  13. ~baja pisze:

    Jestem pełna podziwu dla Ciebie…

  14. ~baja pisze:

    Jestem pełna podziwu dla Ciebie…

  15. Kami pisze:

    Najważniejsze, że się nie poddajesz i walczysz aby było lepiej. Życzę ci szybkiego powrotu do zdrowia :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

  16. ~Agnieszka pisze:

    Jestem pewna, że dzięki cierpliwości, uporowi i regularnym ćwiczeniom za kilka chwil będziesz niczym struś pędziwiatr:)
    pozdrawiam serdecznie!

  17. ~Nina pisze:

    Wytrwałości i dużo siły,a za nim się obejrzysz będziesz biegać. Dużo zdrówka.
    Pozdrawiam serdecznie

  18. ~Frau Be pisze:

    Każdy jeden kroczek, choćby najmniejszy, podsuwa nas do przodu. Myślę, że powinnaś już zacząć popadać w optymizm :) A ja postanowiłam wyciągnąć z tego jakąś naukę dla siebie.

  19. Mam nadzieję, że powoli wszystko układa się u Ciebie?

    To prawda. Coś na rzeczy jest z pogodą, bo na świecie zdarzyło się już parę dziwnych pogodowych sytuacji. Ciekawe jak będzie z biegiem czasu w pogodzie?

    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>