Kawior, białe wino, czyli kilka słów o królach życia…

Król życia? Komu można przyznać ten zaszczytny tytuł…Zapewne jest wiele czynników, które kwalifikują do tego zacnego miana…Zapewne każdy z Was inaczej rozumie słowa „król życia”…

„Mówią ,że królowie mają złota cały stos.
Wielki zamek pośród gór każdy ma,
Jedzą kawior i w jedwabiach chodzą spać co noc,
Białe wino co dzień piją aż do dna…”

Słowa piosenki Marka Trandy ukazują jeden z możliwych czynników, które kwalifikują do miana „króla życia”…Jednak czy na pewno? Czy pieniądze, kawior i jedwabie dają szczęście?

Moim zdaniem nie do końca jest to prawdą…Życie nauczyło mnie pokory i cieszenia się z każdej małej chwili…Nie byłabym szczęśliwa, gdybym piła białe wino, a byłabym samotna…Nie byłabym królem życia gdybym jadła kawior, a wszystko by mnie bolało…

Pieniądze szczęścia nie dają…To wiem na pewno…Podstawą szczęścia jest zdrowie, rodzina, przyjaciele…To wszystko sprawia, że możemy się nazwać królami życia…Szczęśliwy ten kto ma przy sobie osoby do, których może zadzwonić w trudnych momentach…Ja wielokrotnie w czerwcu płakałam koleżance I. do słuchawki. Pomimo, że na co dzień nie mamy ze sobą kontaktu to wiem, że mogę na nią liczyć, gdy życie jest podłe i złe…

A co daje szczęście w jesienne wieczory? Książki! Po pracy zakopuję się w ciepły kocyk, stawiam gorącą herbatę na stoliczku obok, i biorę do ręki książkę…Ten papierowy „cud” z niezliczoną ilością wyrazów potrafi dać szczęście;-) Odrywam się wówczas od zmartwień, problemów, znikam w fikcyjnym świecie…

Po prostu mnie nie ma…A gdzie jestem? W mej dłoni „Krzyżacy”;)

A.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

39 odpowiedzi na „Kawior, białe wino, czyli kilka słów o królach życia…

  1. ~jotka pisze:

    O królach życia śpiewał zespół Kombi – sława, alkohol, drogie hotele, luz blues….ale czy na tym polega życie?
    Wczoraj oglądałam dokument o człowieku, który stracił nogi, inny urodził sie kaleką bez nóg i rąk, ale aktywnością i radością życia zawstydzili mnie zdrową…
    Masz rację, żadne pieniądze czy sława nie zastąpią bliskich u boku i naszych ulubionych rytuałów…

    • ~A. pisze:

      Poznając historie osób chorych doceniamy to co mamy. Ja uświadamiam sobie, że łamiąc nogę również coś „zyskałam”…Zrozumiałam, że nie mam najgorzej…6 tygodni w łóżku nauczyło mnie pokory…

  2. Tak naprawdę za pieniądze nie kupi się zawsze zdrowia, a już na pewno nie przyjaciół. Owszem do pieniędzy ludzie niektórzy lubią przychodzić, lecz właściwie tylko do nich.

    Ja bym do książek dopisał muzykę. :)

    Obecnie mam plan zakładający zapoznanie się z tzw. klasyką literatury. Dlatego wypożyczyłem ,,Proces”, ,,Ulissesa” i ,,Miłość w czasach zarazy”. Co z tego wyjdzie, nie mam pojęcia.

    Spędziłem wakacje też pod znakiem książek. Książek i muzyki. :)

    Pozdrawiam!

    • ~A. pisze:

      Masz rację, że za pieniądze nie kupi się zdrowia. Gdyby tak było to pan Kulczyk i pan Steve Jobs byliby wśród żywych osób. A niedawno Selena Gomez przeszła operację przeszczepu nerki. Nie wiem czy wiesz, ale choruje ona na jedną z chorób reumatycznych – toczeń.

    • ~Greenelka pisze:

      Boże, Ulisses był jedną z książek, której nie wymęczyłam do końca, choć była lekturą obowiązkową na moich studiach.Nie dałam rady… Za każdym razem zasypiałam z nudów. I w poszukiwaniu straconego czasu tez mnie zabijało…
      Ale Krzyżacy? Jak najbardziej , nawet nie raz.
      Pozdrowionka

  3. ~Anna pisze:

    Pieniądze szczęścia nie dają, oj nie, ale czynią życie wygodniejszym:):):). I znam tylko jedną osobą czytująca Krzyżaków dla rozrywki, ale Ty nie jesteś przeciez moją siostrą:):):):)

  4. ~iwona pisze:

    Myślę, że tu do ciebie przychodzą wyłącznie osoby, które czuja tak samo. Ja na pewno do nich należę:)

  5. ~Pojedyncza pisze:

    Człowiek ma taką przewrotną naturę, że najbardziej tęskni i pożąda rzeczy, których mu brak. Jeśli chodzi w podartej kurtce, to szafa pełna nowych, drogich ubrań będzie spełnieniem marzeń, jeśli jest samotny to uważa, że tylko miłość i przyjaźń może dać mu szczęście, a gdy już to ma, to zwykle nie docenia i znów goni za czymś innym… Królem życia jest ten, kto docenia i cieszy się tym, co ma a nie tym, co mógłby mieć…

  6. ~Frau Be pisze:

    To jest po prostu tak, że każdemu potrzeba do szczęścia czegoś innego. Ja mam stuprocentowe zdrowie, które Ciebie by mogło uszczęśliwić, ale sama nie jestem szczęśliwa, bo brak mi czegoś innego.

  7. ~Maria pisze:

    Masz rację, żadne pieniądze nie zastąpią bliskich nam osób. A odpoczynek z książką w ręku to prawdziwe szczęście:)

  8. ~alElla pisze:

    Klik dobry:)
    Oczywiście, że pieniądze szczęścia nie dają, ale często ratują życie…

    Pozdrawiam serdecznie.

  9. ~Livia pisze:

    Witaj ,cieszę się ,ze mnie odwiedziłaś.
    Krzyżaków lubię ,bo jak można nie lubić Sienkiewicza.A świat tam przedstawiony ,chociaż daleki w czasie to taki prawy.Zło i dobro ,wina i kara,jasne i ciemne.Jak w dekalogu.

  10. I o to chodzi. W wielu wypadkach pieniądze mogą jedynie pomóc w opóźnieniu choroby poprzez jakieś innowacyjne terapie czy coś. Ale ostatecznie kiedyś każdy człowiek musi umrzeć, ten co ma długi i ten co jest bogaty po kokardę.

    Czytałem o jej problemach ze zdrowiem. Ostatnio widziałem też, że jakaś inna znana postać ze świata (chyba?) przyznała, że cierpi na jakąś chorobę reumatyczną.

    A jak ma się jeszcze taki charakter jak ja, to nerwy się mogą zemścić na człowieku w przeciągu paru lat ledwo.

    Pozdrawiam!

  11. ~oto ja pisze:

    Pieniądz – rzecz nabyta. Dziś jest, jutro gonie ma. Niewątpliwie czyni życie przyjemniejszym ale nie zastąpi tego co ważne – ludzi, przyjaźni, miłości. Do pieniądza się przecież nie przytulisz ……… Co prawda „Krzyżaków” nie czytam, ale i tak stosik oczekujących lektur leży na szafce nocnej.
    Pozdrawiam ;)

  12. ~Gabrysia pisze:

    Ze wszystkim się zgadzam. Zdrowie najważniejsze tylko widzisz… gdy mój mąż zachorował i gdybyśmy nie udali się w końcu do prywatnego gabinetu kardiologicznego, to nie wiem jak by się to skończyło. Jednak do tego zdrowia, pieniądze niestety ale są niezbędne – przynajmniej w naszym kraju :( A co do czytania, mam spore zaległości, ale mam nadzieję że je teraz szybko nadrobię. Pozdrawiam ciepło.

    • ~A. pisze:

      Masz rację Gabrysiu, pieniądze również ważne. Nie wszystko zastąpią, ale ułatwiają życie. Ja również leczę się prywatnie u reumatologa.

  13. ~Greenelka pisze:

    Często nie cenimy tego szczęścia, które jest obok. Małe rzeczy, promyk słońca, ciepło ręki kochanego człowieka, książka, śmiech dziecka i kwiaty w wazonie. Dopiero kiedy przychodzi nieszczęście, na przykład choroba, wszystko widzimy w innych wymiarach i tęsknimy…
    Pozdrawiam serdecznie

  14. ~parrafraza pisze:

    Nie ma to jak dobra książka w zimny jesienny wieczór. „Krzyżacy” – jedna z mych ulubionych lektur oprócz Trylogii rzecz jasna. Stałe pozycje od lat do nich powracam :)

  15. ~korek115 pisze:

    Chyba wezmę z Ciebie przykład na jesienne dni, a zwłaszcza wieczory. Ten koc i książka…:)

  16. ~L.B. pisze:

    Królowie życia żyją intensywnie, ale marnie to życie kończą. Pozwalają sobie na, co chcą. Ale czy zamiast tego wszystkiego, nie lepiej jest po prostu przeżyć to jedno życie jakie mamy dobrze? I cieszyć się właśnie tym, co mamy i kogo mamy obok. Pozdrawiam. ;)

  17. ~nina pisze:

    Pieniądze szczęścia nie dają, ale do życia są bardzo potrzebne. Prawda, że najważniejsze jest w życiu zdrowie i ludzie od serca. Krzyżacy… na zimowe wieczory ?, ambitna jesteś.
    Faktycznie kocyk, gorąca herbatka i książka to rzeczy na jesienne,długie wieczory :)

  18. ~Iwona Zmyslona pisze:

    Droga A, rozczula mnie Twój idealizm. Gdy byłam w tym samym wieku, myślałam identycznie, ale teraz wiem, że bez pieniędzy tak naprawdę szczęścia nie ma. Dlatego pracujemy, by je zdobyć. trzeba je mieć i na książkę, którą czytasz, na kocyk którym się okrywasz, na pitą herbatę. Pieniądze mają swój nominał, a więc „cenę”. Natomiast zgadzam się, że są rzeczy bezcenne.Życzę przyjemnej lektury. Pozdrawiam.

  19. ~ariadna pisze:

    „Krzyżacy”? Serio? Kiedyś przepadałam za tą książką :)
    I cóż tu powiedzieć…. ja też uwielbiam czytać książki, ale to fakt – bez pieniędzy ani rusz ;)

  20. Dla mnie królowie życie to osoby, które się po prostu cieszą z tego, co mają i czują taki wewnętrzny spokój. :)

  21. Akurat meczu Polska-Niemcy w siatkówce nie widziałem. Nadzieja jest teraz w barażu, mam nadzieję, że siatkarki nie pójdą w ślady kolegów, którzy odpadli właśnie w barażu ze Słowenią.

    Pozdrawiam!

  22. O tym, że królowie księżniczki książęta nie są szczęśliwe, szczęśliwi pokazuje chociaż życie księżnej Diany. Oglądałam ostatnio film dokumentalny o niej i jej wyznania. Coś okropnego co ona z tym Karolem miała. Ile nieszczęść, ile łez wylanych. Odniosłam wrażenie że dzień ślubu był dla niej istnym horrorem. Tyle sztuczności w tym wszystkim, tyle obłudy zakłamania. Brak słów powiem Wam. On z tą Kamilą a ona wiecznie na boku gdzieś w cieniu. Traktował ją jak nie powiem co… Przykre to było, naprawdę… Po co ona wychodziła za tego człowieka? Zniszczyli jej życie. Jedynymi jej pociechami byli synowie. Kochali ja a ona ich. Poza nimi nie miała radości. Biedna dziewczyna. Przepłakałam cały film bo się nie dało inaczej. Wycierpiała się przy tej rodzinie. Nie miała wsparcia ze strony rodziny męża, który ciągle ją upokarzał. A wydawałoby się że taka rodzina mieszkająca w zamku powinna mieć radość, szczęście. Naród ich uwielbia ale nic nie wie o tym co dzieje się w murach pałacu. Okropne :(

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>