A za oknem czarne drzewa, czarny świat…

To jest czas, gdy książka nie pomaga, gdy człowiek chce się zakopać pod kołdrą i nie istnieć…Gdy świat ma ciemne barwy: czarne drzewa, czarne chmury…I nawet żółte na co dzień słońce staje się koloru black…

Cios za ciosem, nie zapamiętam tegorocznego lata najlepiej. Najpierw moje problemy ze zdrowiem…A teraz…Kolejny cios…Powrócił rywal mojego wujka: nowotwór…Po kilku latach spokoju padła dramatyczna diagnoza: proszę przygotować się na najgorsze…

Niestety los bywa przewrotny i atakuje z każdej strony. A nad moją rodziną w tym roku ewidentnie rozwinął swe czarne skrzydła…I nie chce odsunąć się ani na milimetr. Tak jak czasami niż nad Polską…Potrafi trwać tydzień, dwa tygodnie…I wtedy pada, wieje…Nie widać poprawy na horyzoncie…

Już nie oczekuję, z której strony napłynie lepszy czas, raczej oczekuję skąd napłynie kolejny cios…

Chyba depresja chce znowu zawitać do moich drzwi…Tylko czy jej otworzyć?

A.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

37 odpowiedzi na „A za oknem czarne drzewa, czarny świat…

  1. Stokrotka pisze:

    Zarygluj drzwi i odejdź daleko od nich. Popatrz przez okno – na pewno tam zauważysz jakieś kolorowe drzewo i słońce, które przebija się przez jego gałęzie.
    Przytulam Cię serdecznie.
    :-)

  2. ~Anna pisze:

    Trochę wiem, co czujesz, bo też jakoś niewesoło w niektórych aspektach u mnie. Staram się te depresyjne myśli odganiać, co nie zawsze wychodzi. Ale się staram. Przytulam mocno.

  3. ~jotka pisze:

    Nie otwieraj, udawaj, że nie ma Cię w domu ;-)
    Wiem, że to łatwo radzić z daleka, ale cóż mogę innego? Ta pogoda też wesoło nie nastraja…może jakiś pogodny film i coś pysznego?

  4. ~Iwona pisze:

    Nie otwieraj, nie daj się. Jesteś silna, dasz radę. Wiem, że jest niełatwo, ale tak już jest, że nieszczęścia chodzą parami a czasem nawet – stadami. Trzymaj się, jestem z tobą:)

  5. ~Szczurowski pisze:

    Nie otwieraj,lepszy czas nadejdzie. :)

  6. ~Greenelka pisze:

    Kochana, załóż jeszcze łańcuch, jeżeli prosty zamek nie wystarczy. Nie wpuszczaj depresji i złych myśli, bo zaraz wpełzną wszystkie, one chodzą stadami, nie wiesz o tym? Jedna przykleja się do drugiej. A za oknami są złoto – zielone drzewa, piękne !
    Pozdrowionka serdeczne :)

  7. ~Hexe pisze:

    Zdecydowanie nie otwierać jej drzwi.
    Posłuchaj, pogoda zawsze jakaś musi być, taka jest kolej rzeczy, że po słońcu zawsze przychodzi deszcz. Kwestia interpretacji, a może to słońce jest wodą, która im mocniej oddziałuje, tym bardziej nas moczy – skądinąd te kropelki wody na ciele?
    Takie złudne gadanie, ale zabaw się tym, poczuj, że złe karty można zawsze odwrócić.

    Bardzo Ci współczuję z powodu nieszczęść rodzinnych. Zadam takie osobiste pytanie, czy wierzysz w Boga? Z Nim łatwiej przetrwać pewne rzeczy.
    Jeżeli nie, pomyśl o tym, że czas, choć nieubłagany, niestety pędzi, a my możemy sprawić, aby przeżyć go jak najlepiej. Tak, żeby wyrwać się z bylejakości i na końcu drogi powiedzieć sobie, że było warto.

    Ładnie masz tutaj. Zyskałaś nową czytelniczkę ;)

  8. ariadna2 pisze:

    Ależ kochana….za żadne skarby nie otwieraj tych drzwi!
    Przynajmniej staraj się nie wpuszczać kolejnego draństwa.
    Myśl pozytywnie – MUSI być dobrze! :)

  9. ~Gabrysia pisze:

    Czasami cały świat sprzysięga się przeciwko nam i depresja stoi u drzwi, wtedy trzeba zająć myśli czymś innym. Ja tak robię, nie twierdzę, że się udaje ale się staram. Niech ona tam stoi aż jej się znudzi a Ty rób swoje. Buziaki przesyłam

  10. Nie otwieraj jej drzwi. Absolutnie tego nie rób. Kochana, wiem, że może to brzmi infantylnie, ale będzie dobrze. Na pewno…

  11. ~Teresa pisze:

    Na pewno przyjdą lepsze dni, tak jak w pogodzie, o której piszesz.

  12. ~Frau Be pisze:

    To zależy wyłącznie od Twojej siły i wytrzymałości psychicznej. Przed tą francą nie da się tak po prostu zamknąć drzwi…

  13. ~Iwona Zmyslona pisze:

    Wszyscy radzą zamknąć drzwi, a ja przekornie zapytam czy nie zrobić przeciągu by przeleciała i dopiero wtedy w oczyszczonym domu szukać spokoju? Tak jak napisała Frau Be, zamknięcie drzwi czasami nie wystarczy. Depresja to stan umysłu. Walcz z jego słabymi stronami siłą woli i uporu. Pozdrawiam.

  14. Ah ten Rak, podły Rak… Odebrał mi kilka ukochanych osób. Potworna choroba. Bardzo współczuje wujkowi i Wam rodzinie. Wiem co to znaczy. Jak babcia odchodziła słyszałam to samo od lekarzy. Są dni że człowiek ma ochotę się nie obudzić. Śmierć w rodzinie to potworna rzecz. Po śmierci babci depresja mnie trzymała długo. Nie umiałam się pogodzić że jej nie ma. Smutno strasznie.

  15. ~oko pisze:

    robale się depcze, żeby nie łaziły.
    może się uda zawalczyć czarnym humorem w czarny czas, albo postawić przed nosem kolorowy obrazek.

  16. Lena Sadowska pisze:

    Witaj, A.

    Otworzyć drzwi i zrobić przeciąg. Żeby ją natychmiast wywiało przez okno:)
    Oho, Iwona Zmyślona mnie ubiegła:)

    Pozdrawiam:)

  17. ~L.B. pisze:

    Nie otwieraj! Trzymaj mocno klamkę i nie wpuszczaj. To przykra wiadomość, bardzo przykra. U mnie w rodzinie też jest sytuacja z rakiem, ale no co, walczy się i wspiera jak może. Można się załamać, bo nie mówię, że nie. Bo to jest taka sytuacja, że naprawdę potrzeba wiele siły. Tylko co z życiem? Z własnym życiem?

    • ~A. pisze:

      Własne życie też ważne. Jednak rodzina to jedna z najważniejszych wartości, które posiadamy…Zatem jak nie przejmować się zaistniałą sytuacją…Nie da się.

  18. ~Awa54 pisze:

    W każdej sytuacji mamy tylko dwa wyjścia – walczyć lub poddać się, nie ma trzeciego wyjścia. Wiem o czym mówię, doświadczyłam depresji kilka razy, były bardzo trudne sytuacje w rodzinie. To wszystko w jakiś sposób hartuje, są rzeczy na które nie mamy wpływu, ale staraj się odszukać w swojej duszy choć mały promyk nadziei, ona tam jest tylko dobrze poszukaj. Przecież zawsze wszystko mija – zło też ma swój koniec. Życzę wszystkiego najlepszego! Trzymaj się Kochana !

  19. ~Ania pisze:

    Nie otwieraj, nie wpuszczaj, nie daj się! Jesteś silna i dasz radę, wierzę w Ciebie :)
    Głowa do góry – niebawem znowu wyjrzy słonko :)

  20. Chyba w życiu każdego z nas przychodzą takie okresy – depresja i zniechęcenie. Życie to taka sinusoida – raz lepiej, raz gorzej. Ktoś kiedyś stwierdził, że „szczęśliwym się nie jest, szczęśliwym się bywa”. I te krótkie chwile szczęścia trzeba wyłapywać i cieszyć się nimi, żeby ładować akumulatory do przetrwania trudnych chwil w życiu. Życzę siły i wytrwałości. Dziękuję za odwiedziny u mnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>